niedziela, 18 lutego 2018

Naturalista (Naturalista #1), Andrew Mayne

okladka ksiazki, tlo to brazowe futro niedzwiedzia, na nim tytul i autor
MOJA OCENA: ★★★☆☆

OPIS: Profesor Leo Cray zna się na dostrzeganiu schematów, zbieżności i wzorców. Kiedy głęboko w lasach Montany odnalezione zostają zmasakrowane zwłoki kobiety a lokalna policja na ślepo miota się szukając jakichkolwiek wskazówek, to właśnie Theo szybko dostrzega coś, co przeoczyli inni. Coś nienaturalnego. Coś, co tylko on może powstrzymać.
 
Jako profesor biologii obliczeniowej, Theo lepiej rozumie się na kodach cyfrowych i mikrobach niż na tajemnych sztukach medycyny sadowej i kryminalistyki. Podczas wypadu w teren ląduje jednak niespodziewanie w samym środku dochodzenia w sprawie brutalnego morderstwa jednej z jego dawnych studentek.  
Stopniowo, kiedy ujawniane są nowe szczegóły zbrodni i odnalezione zostają kolejne ciała, policja dochodzi do wniosku ze sprawcą jest tutaj albo grizzly-zabójca albo... Theo. Ścigając się z czasem i policją, starając się za wszelką cenę pozostać jeden krok naprzód, Theo musi użyć całej swojej wiedzy i naukowej przenikliwości, aby zdemaskować mordercę. Czy uda mu się przechytrzyć oprawce zanim sam stanie się jego ofiarą?

RECENZJA: Książkę czytałam w oryginale.

Musze przyznac, ze ta recenzja sprawila mi sporo trudosci. Z jednej strony ksiazka jest zajmujaca i wciaga swoja historia. Z drugiej, nie jest szczegolnie błyskotliwa czy gleboka w tresci i pod wieloma względami przypomina mi "Co kryją jej oczy" Pinborough. Obie są szybkie i przystepne w czytaniu, opowieści intrygują a akcja trzyma w napięciu, jednak historie są zbyt niedorzeczne i absurdalne by mogły być traktowane poważnie. Doskonala rozrywka – jak najbardziej. Literatura wyższego lotu – zupelnie nie.

"Naturalista" przesycony jest zarówno trudnymi do uwierzenia zwrotami akcji jak i oklepanymi, stereotypowymi bohaterami. Po pierwsze nieudolna, przygłupia policja, nieszczególnie zainteresowana rzeczywistym wyjaśnieniem zabójstwa. Po drugie utalentowanyny profesor, koniecznie nieporadny towarzysko i niewprawny w relacjach międzyludzkich, ktory niespodziewanie zmuszony zostaje samotnie przeprowadzić śledztwo, z którym nie poradzili sobie policyjni detektywi. Theo jest oczywiście  genialny, wiec każde jego podejrzenie, każde przeczucie (a tych ma nasz profesor bez liku) i każde działanie prowadzi bezbłędnie do kolejnej wskazówki i na właściwy trop.
Po trzecie, zakonczenie. Trudno mi tutaj napisac wiecej, zeby nie zdradzic szczgolow ksiazki, ale powiedzmy tylko, ze scena finalowej rozgrywki jest tak niewiarygodna ze az... fenomenalna. Nierealna? Oczywiscie. Porywajaca, spektakularna? Jak najbardziej, w stu procentach.

Musze przyznać, iż pomimo że książka zdecydowanie nie jest wysokiego lotu i jak dla mnie charakteryzuje się nieco zbyt wyfantazjowaną fabułą, (co jest prawdziwym paradoksem, bo cała jest naszpikowana faktami naukowymi), to jednak doskonale trzyma czytelnika w niepewności. Klimat książki jest mroczny, nieco upiorny , zdecydowanie złowrogi i pełen niepokoju a sprawca zbrodni przerażający, jak w dobrym thrillerze być powinno.  Za te wlasnie cechy dostaje ode mnie trzy i pol gwiazdki.

*źródło opisu ksiazki: materialy wydawnictwa; tlumaczyla Kasia Olm

On Amazon:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza