niedziela, 9 września 2018

The Birthday, Carol Wyer

MOJA OCENA: 

OPIS: Pięcioletnia Ava Sawyer poszła na urodziny do koleżanki Harriet i nigdy  nie wróciła. Policyjne śledztwo nie znalazło ani sprawcy porwania ani śladów  dziewczynki. 
Dwa lata później znika Audrey Briggs. Ona też uczestniczyła w tamtym przyjęciu urodzinowym. 
Do sprawy przydzielona zostaje detektyw Natalie Ward, mama dwóch nastolatków, której zaginiecie Avy i Aubrey mrozi krew w żyłach, tak bardzo przypominając jej ostatnie śledztwo, nad którym pracowała. Śledztwo,  które skończyło się tragicznie. 
Natalie wkrótce odkrywa, że matka Avy nie potrafi wytłumaczyć nieścisłości w  swoim alibi i nabiera pewności, że ojciec Avy też nie mówi całej prawdy. 
Podobnie Elsa, właścicielka centrum ogrodniczego, gdzie odbywało się przyjęcie  urodzinowe,  wydaje się coś ukrywać. Co widziała tamtego dnia? 
Kiedy Natalie nabiera przekonania, że Ave i Aubrey zamordował ktoś z ich bliskiego otoczenia, kolejna dziewczynka, która była na urodzinach u Harriet  nie wraca do domu z lekcji baletu. 
Czy Natalie znajdzie zabójcę zanim dopadnie on kolejne niewinne ofiary?

RECENZJA: Książkę czytałam w oryginale.

Powiem wam, że z "The Birthday" Carol Wyer spędziłam bardzo przyjemny weekend. Książka jest szybka w czytaniu i ciekawa. Głowiłam się nad rozwiązaniem zagadki zniknięcia dziewczynek razem z Natalie Ward, bohaterką-detektywem i miałam podobne, silne przeczucie, że w miarę postępu śledztwa trzymamy w rękach wszystkie kawałki układani, tylko nie bardzo jeszcze wiemy jak je do siebie dopasować.  

Główna bohaterka, Natalie Ward jest nie tylko detektywem, ale także żoną i mamą. Wraz z mężem, Davidem wychowują dwójkę nastolatków, chłopca i dziewczynkę, i Natalie bardzo się stara połączyć w jakąś funkcjonalną całość swoje życie prywatne z zawodowym. Długie godziny pracy nas śledztwem nie ułatwiają jednak stosunków z mężem i Natalie czuje się ciągle rozdarta pomiędzy misją odnalezienia zaginionych dziewczynek a potrzeba spędzania czasu z rodzina. Jest przy tym świetnym detektywem. Jest konkretna, rzeczowa i inteligentna i w taki tez sposób prowadzi swoje śledztwo. Praca jej zespołu jest metodyczna, przemyślana i konsekwentna i pomimo tego, że sprawca przewija się raz po raz przez ich dochodzenie i nie zostaje przez detektywów wychwycony, to ma to swoje dobre uzasadnienie. Jest logicznym działaniem zespołu a nie karygodnym zaniedbaniem. Akcja jest szybka, nie rozwleka się bezsensowanie w czasie i z każdym rozdziałem otrzymujemy kolejny ważny kawałek do naszej układanki.
Co do tożsamości samego przestępcy, to można się dość szybko domyślić kto nim będzie, co jednak wcale nie przeszkadza w czerpaniu przyjemności z czytania książki. Jest w niej wystraczająco dużo niewiadomych, aby trzymać nas w napięciu aż do ostatniej strony. Mnie historia wciągnęła tak bardzo, że przeczytałam ją w dwa dni.   

"The Birthday" to bardzo fajna lektura, w sam raz na weekend.  Polecam!

*źródło opisu książki: materiały wydawnictwa; tłumaczyła Kasia Olm

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza