Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Romans. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 lutego 2018

Papierowa księżniczka (Seria królewska #1), Erin Watt

Tłumaczenie: Maria Smulewska-Dziadosz

MOJA OCENA: ★☆☆☆☆

OPIS: Życie Elli Harper nie przypomina bajki – dziewczyna nie ma ojca, często przeprowadza się z miasta do miasta, ciężko pracuje i codziennie walczy, by związać koniec z końcem. Jedynie marzenia o lepszym jutrze podtrzymują ją na duchu. Czy jest szansa, aby się spełniły?

Nagle za sprawą członków rodziny Royal Ella trafia do świata bogactwa i luksusu. Nie wie jednak, że ta piękna otoczka skrywa niewyobrażalne zepsucie. Reed, jeden z pięciu braci, jest „perłą w koronie” rodu Royalów. Dziewczyna nie potrafi się oprzeć jego urokowi, lecz chłopak za wszelką cenę chce zniszczyć jej fascynację.

Stopniowo na jaw wychodzą rodzinne tajemnice, a Ella uświadamia sobie, że jest w stanie przetrwać wszystko – oprócz życia w pałacu Royalów.

RECENZJANie znoszę książek, które idealizują maltretowanie i wmawiają czytelnikowi że psychiczne lub fizyczne znęcanie się nad druga osoba to tak naprawdę jest miłość. Obrzydliwe. Skóra na karku mi cierpnie kiedy pomyśle że jakieś młode dziewczyny mogą to czytać i dojść do wniosku że ta historia jest romantyczna. 

Czymś innym jest kiedy w książce opisane znęcanie się zostaje jasno potępione, napiętnowane i nazwane po imieniu, a czym innym udawanie, że taka chora relacja to miłość. Dla mnie "Papierowa księżniczka" jest na tym samym poziomie co "Pięćdziesiąt twarzy Greya". I dokładnie z tego samego powodu. 

*źródło opisu ksiazki: materialy wydawnictwa